niedziela, 9 grudnia 2012

Speedcook - recenzja

Około miesiąc temu otrzymałam propozycję przetestowania urządzenia wielofunkcyjnego - Speedcook. Co do zasady nieufnie podchodzę do testowania jakiś gotowych mieszanek przypraw, gotowych produktów, jednak z tego typu urządzeniami jest inaczej. Uwielbiam tego typu urządzenia, zapewne jak każda kobieta (i mężczyzna również:-), które ułatwiają nam życie, dlatego też z chęcią przyjęłam propozycję. Tym bardziej, że w domku mam Kiciusia, który jednak ma trochę inne zastosowanie.

Speedcook - recenzja


 
Urządzenie, które było u mnie przez miesiąc to takie połączenie urządzenia do gotowania, gotowania na parze, siekania, wyrabiania ciasta.
Urządzenie składa się z misy z rączką, zamykaną szczelnie, posidającą w przykrywie miarkę (bardzo pomocną). Do misy można włożyć koszyczek z dziurkami, w którym można gotować na parze np. warzywa. Urządzenie wyposażone jest w noże, którymi można nie tylko rozdrabniać orzechy, migdały czy nawet lód, ale też ubijaczkę.
Kolejnym elementem jest duża część przystosowana do gotowania na parze.




Muszę przyznać, że największą furorę zrobiła na mnie właśnie możliwość gotowania w nim na parze. Naprawdę świetna sprawa. Urządzenie posiada dwie części do tego przygotowane. Jedna, koszyczek, śmiało można w nim przygtować warzywa, a druga, przygotowana jest do większej ilości smakołyków. Ja przygotowałam z nim kluski na parze, ale też i łososia.


Urządzenie posiada programator, w którym można ustawić temperaturę, więc można włożyć do niego wszystkie składniki na np. zupę - krem, ustawić temperaturę, i po chwili będziemy mieć gotową już zblendowaną zupę i to w dodatku ciepłą :-)
Oprócz możliwości ustawienia temperatury można ustawić czas oraz prędkość obrotów (w zależności od tego, jak drobno chcemy, aby znajdujące się w nim rzeczy zostały rozdrobnione). Jest to szczególnie wygodne przy robieniu surówek, możemy dobrać odpowiednią grubość rozdrabnianych składników.
W Speedcooku można przygotować również ciasto, np. na pierogi i jednocześnie przygotować farsz, drinki, pasty kanapkowe i całą masę innych pyszności, na które niestety już nie starczyło mi czasu.
Speedcook posiada również wbudowaną książkę kucharską, zgodną z tą, którą otrzymuje się do urządzenia. Krok po kroku opisane jest jak za pomocą Speedcooka można przygotować danie.
Urządzenie jest bardzo estetycznie wykonane, w trakcie korzystania nie wędruje po blacie, jest w miarę nieuciążliwe, jeśli chodzi o dźwięki, jakie wydaje. Przy gotowaniu jest o tyle miło, że misa posiada uchywt, dzięki czemu mamy za co złapać.
Zapomniałaby o jeszcze jednej funkcji, która również przypadła mi go gustu - wbudowana waga! Rewelacja! strasznie nie lubię swojej małej wagi, z którą muszę się nakombinować, żeby coś zważyć, a tu taka niespodzianka :-)
Jednymy moim rozczarowaniem była przystawka do ubijania, która była zrobiona z plastiku, gdyż przy estetycznym wykonaniu całego urządzenia, myślałam, że ta część będzie wykonana z innego, bardziej trwałego materiału.
W zanadrzu będę miała jeszcze jeden przepis na piernik sieneński, który przygotowałam z jego pomocą, ale będziecie musieli na niego jeszcze chwilę poczekać, bo inne wpisy czekają już w kolejce :-)



Istotną informacją jest również to, że Speedcook jest produktem polskim, co dla wielu będzie również kolejnym plusem.
Ogólnie bardzo miło współpracowało mi się ze Speedcookiem i mogę go śmiało polecić. A czy Wy może korzystaliście z niego? Jak Wasze wrażenia? Może zastanawiacie się nad jego zakupem?
Zdjęcia - Internet

11 komentarzy:

  1. Beatrice,

    jakoś nigdy nie przekonywały mnie urządzenia typu "all-in-one". Do gotowania na parze mam garnek z nakładką, do rozdrabniania orzechów używam blendera, a do ciasta oczywiście kiciusia :)

    W Speedcooku nie podoba mi się przede wszystkim jego wygląd i estetyka, więc nawet nie rozważałabym jego zakupu, a trzeba dodać że kosztuje niemało, bo 2599 zł.

    Może gdyby wyglądał inaczej, podchodziłabym do niego bardziej pozytywnie, ale niestety według mnie widać, że jest polski ... choć oczywiście wiele polskich produktów ma świetny design, ale niestety to ewidentnie nie ten przypadek. Za tę cenę oczekiwałabym sprzętu, który będzie ładnie prezentował się w kuchni.

    Niemniej jestem ciekawa Twojego piernika i Twojej oceny jak sprawdziło się to urządzenie w jego przypadku, bo wierzę, że sprawdziło się nieźle.

    Pozdrawiam serdecznie,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tego typu urządzeniach zasadniczo bardziej liczą się walory praktyczne niż te estetyczne, chociaż oczywiście też są ważne.Wartość ponad 2tyś zł jest jego wartością użytkową i jeśli korzyści spełniają nasze oczekiwania sprzęt stoi na blacie naszej kuchni. Nie znam tego robota , ale mam thermomix i od wielu lat dzielnie mi służy z pełną oszczędnością czasu na przygotowanie posiłków i satysfakcją dla podniebienia. No właśnie teraz chyba jego cena wynosi 4300 i jest ok. Myślę ,że ten robot jest również dobry i jeśli kogoś zachwyci to po prostu będzie go miał.

      Usuń
  2. na pewno jest przydatne w kuchni :) wielofunkcyjność jest w cenie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej!
    Szkoda, że dostałaś go tylko na miesiąc, bo po opisie wnioskuję, że przydałby Ci się na stałe :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o, widzę że speedcook robi się coraz popularniejszy - mam od kilku lat i też sobie bardzo go chwalę :) Ps. świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką speedcooka, ma on niestety i wady, ale za taką cenę nie ma co wymagać w porównaniu do termomixa. Miałaś go do testowania i nie skusiłaś się go kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, gdyż wcześniej zakupiłam kitchen Aida:)

      Usuń
  7. Hmm a czy ktos moglby wymienic jego wady, skoro juz porusza temat?:D takze zastanawiam sie nad zakupem

    OdpowiedzUsuń
  8. Witajcie:-) mam speedcooka a wczesniej miałam do testowania thermomix. Powiem tak - poza wyglądem i ceną - różnicy pomiędzy nimi nie widzę.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :-) Będzie mi bardzo miło jeśli osoby komentujące anonimowo wskażą swoje imię lub nick, wtedy będę wiedzieć, jak się do Państwa zwracać :-)