PS. Trochę mi się spód za bardzo przypiekł :-)
Sernik z musem brzoskwiniowym
Składniki (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej):
- 200 g biszkoptów
- ok. 70 g rozpuszczonego masła
- 800 - 900 g sera dwukrotnie zmielonego
- 3/4 szklanki cukru
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 4 łyżki gęstej śmietany
- 4 duże jajka
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego
- ok. 4 połówki brzoskwiń (plus kilka dodatkowych do masy)
Biszkopty kruszymy bardzo drobno i mieszamy z masłem. Wykładamy nimi dno formy średnica ok. 21 cm (dno najpierw wykładamy papierem do pieczenia).
W mikserze łączymy ser, makę ziemniaczaną, cukier, śmietanę, ekstrakt, a na samym końcu dodajemy po jednym jajku, po każdym ubijając. Nie ubijamy jednak zbyt długo, tylko do połączenia składników.
Masę wylewamy na formę. Do masy można dodać pokrojone na kawałeczki brzoskwinie.
Pozostałe brzoskwinie blendujemy na mus. Z musu robimy na cieście kleksy i robimy esy-floresy wykałaczką.
Pieczemy ok. 1 godz. 15 minut w temp. 160 stopni. Po wyłączeniu przez godzinkę zostawiamy serniczek w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.
Smacznego:-)
Ostatnio i mnie prześladują serniki:) Wczoraj na śniadanie miałam ich mini wersję:)
OdpowiedzUsuńMusi być pyszny. Lubię serniki.
OdpowiedzUsuńboski!
OdpowiedzUsuńBlog o życiu & podróżach
Blog o gotowaniu
cięzki, zbity, rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuńmhmmm, ubity, mokry, coś dla mnie!!!
OdpowiedzUsuńuwielbiam serniki, mniam!
OdpowiedzUsuńBeatrice,
OdpowiedzUsuńja spałaszuję każdy sernik! Każdy jeden jest dla mnie smakowity, a szczególnie już taki, jak u Ciebie, z owocami :)
Serdecznie Cię pozdrawiam,
E.
Dziękuję za inspirację!
OdpowiedzUsuńPychotka :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam serniki, więc i taki z brzoskwinkami porywam ;)
OdpowiedzUsuńPiękny Ci wyszedł:) Cieszę się, że przepis się przydał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)