wtorek, 5 marca 2013

Sernik gotowany

Fazy na serniki ciąg dalszy, a że Wielkanoc już niebawem, to trzeba popróbować różnych. Tym razem serniczek gotowany, który pomimo, że miałam z nim drobne przygody, wyszedł pyszny, bardzo kremowy, delikatny, wręcz idealny. Robiłam go w piątek po powrocie z Krakowa do Częstochowy, po całym dniu. Ale miałam tak wielką ochotę spróbować go już w sobotę, że pracę nad nim rozpoczęłam o godzinie 22 :-) Przy gotowaniu sera, troszkę się zagapiłam i miałam wrażenie, że się ściął, ale uprzedzam Was już teraz, on tak ma :) Przy gotowaniu ten serek własnie taki się robi. Ale po wystudzeniu jest niesamowicie kremowy i delikatny. Taki już jego urok :-)
Zachęcam do wypróbowania przed Świętami :)

Sernik gotowany
Składniki:
Ciasto

  • 500 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 250 g masła lub margaryny
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 - 5 łyżek śmietany 18% (może być potrzeba więcej, jeśli ciasto będzie zbyt oporne)
  • 2 żółtka
Składniki zagniatamy na jednolite ciasto. Formujemy kulę i wkładamy do lodówki na ok. 45 minut. Po tym czasie dzielimy na 3 części, rozwałkowujemy i wykładamy blachy o wielkości ok. 25 cm na 25 cm. Ciasto nakłuwamy widelcem. Pieczemy ok. 25 minut do zarumienienia w temp. ok. 180 stopni. Postępujemy tak z każdą z trzech części.
Blaty studzimy.

Ser
  • 900 g sera trzykrotnie zmielonego lub z wiaderka
  • 200 g masła
  • 2 jajka
  • 1,5 paczki budyniu śmietankowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru
Masło kroimy na kawałki, dodajemy ser, jaka i cukier. Całość mieszamy i kładziemy na ogień. Gotujemy mieszając aż uzyskamy jednolitą masę i na powierzchni zaczną tworzyć się bąbelki powietrza. Tak jak pisałam, serek może wyglądać na lekko zwarzony (u mnie pojawiały się drobne grudki).
Gdy masa zagotuje się, odstawiamy i dodajemy rozmieszany w mleku budyń. Całość z powrotem gotujemy mieszając, aż zacznie gęstnieć. Gorącą masę serową wylewamy na pierwszy blat, nakrywamy drugim, znowu wylewamy masę i nakrywamy trzecim blatem.
Najlepiej jest blaty ułożyć w formie, w której się je piekło. Dla zapewnienia nie uciekania na boki sera, który jest ciepły, najlepiej jest formę wyłożyć papierem, położyć blat, wylać masę, położyć drugi i pomiędzy brzeg formy a ciasto włożyć coś, co wypełni lukę (ciasto pomimo rozwałkowania na całej szerokości i długości formy w trakcie pieczenia troszkę się skórczy).

Polewa
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 30 g masła
  • 3 - 4 łyżki kremówki
Kremówkę podgrzewamy z masłem i czekoladą, aż będzie błyszcząca. Ostatni blat polewamy czekoladą. Ciasto odstawiamy do wystudzenia w zimne miejsce na ok. 12 godz. lub całą noc.
Po wystudzeniu będzie zwarte, a blaty skruszeją.
Smacznego:-)

9 komentarzy:

  1. takiego jeszcze nigdy nie jadłam, a rzeczywiście, trzeba nad sernikiem na Wielkanoc powoli pomyśleć:)
    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię serniki gotowane, lecz zamiast budyniu dodaje zwykłej mąki ziemniaczanej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy przepis. Trochę pracy chyba z nim jest, ale myślę że ten sernik jest bardzo ciekawy w smaku i wart wysiłku:) Beatko Ty jesteś jak mróweczka-pracowita i bardzo ambitna :) Też tak czasem mam, jak mnie wena weźmie to całą noc pichcę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda cudnie i profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepyszny sernik, bardzo łatwy i szybki, rozpływa sie w ustach już na drugi dzień po zrobieniu. Lekko kwaskowaty ser, gorzka czekolada, pyszne ciasto....mmmmmm....to będzie mój popisowy sernik! Dziękuję za przepis i polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakował! Jak dla mnie jest to jeden z lepszych serników, zupełnie inny niż wszystkie :-)

      Usuń
  6. Witam,
    mam pytanie "Masło kroimy na kawałki, dodajemy ser, jaka i cukier." rozumiem,że nie ucieramy na pocztaku masla z żóltkmi i cukrem, a pozniej osobno piane ubita dodajemy, tylko wszystko razem tak??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, nie miksujemy, wszystko sie na ogniu ma stac jedna masa.

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :-) Będzie mi bardzo miło jeśli osoby komentujące anonimowo wskażą swoje imię lub nick, wtedy będę wiedzieć, jak się do Państwa zwracać :-)