niedziela, 27 października 2013

Zapiekanka z wędzonym dorszem

Kolejna świetna propozycja Rachel Khoo. Tę zapiekankę "obczajałam" już od jakiegoś czasu i tak się zastanawiałam - czy to może smakować dobrze? Oj, smakuje wyśmienicie! Szczególnie zaraz po wyjęciu z piekarnika... Cudo... Może to dlatego, że uwielbiam beszamel. Może dlatego, że wszystkie te składniki układają się w wyjątkową całość. Nie wiem sama. Jedno jednak wiem. Mogę ją śmiało polecić, bo jest pyszna! Uprzedzam, że odgrzewana nie jest taka rewelacyjna, jak po wyjęciu od razu z piekarnika, ale wiadomo, praktycznie wszystko odgrzewane smakuje gorzej...
Tak czy inaczej, zachęcam!

Źródło - "Mała paryska kuchnia" Rachel Khoo

Zapiekanka z wędzonym dorszem

Składniki:

  • 750 g obranych, ugotowanych i pokrojonych w plastry ziemniaków
  • 200 g wędzonego dorsza
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • garść startego dojrzałego sera (u mnie Grana Padano)
Beszamel
  • 30 g masła
  • 30 g mąki
  • 500 ml mleka
  • ćwiartka cebuli
  • 1 goździk
  • 1 liść laurowy
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • sól i biały pieprz do smaku
Robimy beszamel. Masło rozpuszczamy w garnuszku na średnim ogniu. Dodajemy mąkę i mocno ucieramy, aż postanie gładka masa. Odstawiamy na chwilkę z ognia. Następnie, ciągle mieszając dodajemy stopniowo mleko (garnuszek stawiamy na ogniu). Do masy dodajemy goździk, liść, cebulę (ja cebulę drobno posiekałam i zostawiłam w sosie, natomiast taką w całości później wyjmiemy). Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dodajemy jeszcze troszkę mleka. Na koniec wyjmujemy przyprawy i cebulę, dodajemy gałkę, sól i pieprz. Odstawiamy sos do lekkiego ostygnięcia. 


Rybę oddzielamy od skóry i pozbawiamy ości, dzielimy na mniejsze kawałki. Dodajemy rybę z natką do beszamelu, następnie ziemniaki i całość delikatnie mieszamy. Przekładamy całość do naczynia żaroodpornego, posypujemy serem i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 20 minut. Po wyjęciu, a przed podaniem posypujemy natką.
Smacznego!

10 komentarzy:

  1. Dzisiaj zamiast ciasta uraczyłaś nas rybą w wykwitnej postaci zapiekanki!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale to ładnie wygląda :)

    zapraszam na jabłkowego omleta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie przypomniałaś mi jak mało jem ryb, a są takie pyszne, Twoja wersja szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak do chowdera z wędzonym dorszem przekonywałam się jakiś czas, to do tej zapiekanki już nie muszę :). Rzeczywiście ryby wędzone w daniach n ciepło są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapiekanka nieziemska :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i nie brzmi dobrze, ale jak wygląda... : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez sie do niej przymierzam - a teraz, dzieki tobie, wiem, ze warto przymierzac sie szybciej :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :-) Będzie mi bardzo miło jeśli osoby komentujące anonimowo wskażą swoje imię lub nick, wtedy będę wiedzieć, jak się do Państwa zwracać :-)